Mroczny Rycerz
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Mroczny Rycerz (ang. The Dark Knight), film science-fiction produkcji amerykańskiej z 2008 roku; reż. Christopher Nolan.
[edytuj] Joker
- Spójrz na mnie…SPÓJRZ NA MNIE!
- Jedyny sensowny sposób na życie w tym świecie to ten pozbawiony reguł.
- Jestem psem goniącym samochody. Nie wiedziałbym co robić dalej gdybym jednego złapał. Po prostu... robię rzeczy.
- I wiesz co jest najważniejsze w chaosie? Jest sprawiedliwy.
- Jak dobrze wiesz szaleństwo jest jak grawitacja. Wystarczy lekko pchnąć... [Szaleńczy śmiech]
- [Joker i jego ludzie pojawiają się na przyjęciu z bronią terroryzując gości]
Dobry wieczór panie i panowie... Jesteśmy atrakcją wieczoru! [zjada krewetkę i kontynuje z pełnymi ustami] Mam tylko jedno pytanie: gdzie jest Harvey Dent? [nikt nie odpowiada; Joker wypija kieliszek szampana i zaczyna pytać gości] Wiesz gdzie jest Harvey? Wiesz gdzie on jest? [chwyta starszego mężczyznę za twarz] Wiesz gdzie mogę znależć Harveya? Muszę z nim pogadać, to nic ważnego... Nie. [Do innego mężczyzny] Wiesz, uporam się z tymi których kocha.
- [Do człowieka który mu się sprzeciwił] Wiesz co, przypominasz mi mojego ojca. Nienawidziłem go!
- [Do Rachel] Witaj piękna. [poprawia swoje włosy za pomocą noża] Musisz być dziewczyną Harveya. [zaczyna do niej podchodzić] I jesteś piękna. [zatrzymuje się] Wyglądasz na zdenerwowaną. [trzymając nóż] To przez blizny? Chcesz widzieć skąd je mam? [Chwyta ją za podbródek] Chodź, spójrz na mnie. Więc miałem kiedyś żonę, była piękna... jak ty. Mówiła mi, że za dużo się martwię, że powinienem się częściej śmiać. Uprawiała hazard zadając się z niewłaściwymi ludźmi. Pewnego dnia pocięli jej twarz. Nie mieliśmy pieniędzy na operację. Nie potrafiła tego znieść. Chciałem jedynie żeby znów się uśmiechała. Hm? Chciałem jej pokazać, że nie obchodzą mnie jej blizny. Więc, włożyłem sobie brzytwę w usta i zrobiłem to. I wiesz co? Nie mogła na mnie patrzeć! Odeszła. Teraz widzę zabawną stronę. Teraz się zawsze uśmiecham!
- [Wyciąga kartę jokera] Oto... moja wizytówka.
- Wierzę, że... to co cię nie zabije uczyni cię... dziwniejszym.
- Co powiecie na magiczną sztuczkę? [stawia na stole ołówek] Sprawię, że ten ołówek zniknie. [jeden z gangsterów wstaje i próbuje go zaatakować; Joker chwyta jego głowę i nadziewa na ołówek; gangster pada martwy] Ta-da! Zniknął.
- [Batman rozpędzony na swoim motorze kieruję się wprost na Jokera; ten idzie mu na spotkanie strzelając do tarasujących ulicę samochodów] No dalej. Chcę żebyś to zrobił. Chcę żebyś to zrobił. No dalej. Chcę żebyś to zrobił. Chcę żebyś to zrobił. Uderz mnie. Uderz mnie. Chcę żebyś to zrobił! No dalej. UDERZ MNIE!
- Chcecie porządku w Gotham? Batman musi zdjąć maskę i pokazać swoją twarz. Jeśli nie to każdego dnia będą ginąć ludzie. Zaczynając od dzisiaj. Dotrzymuję danego słowa.
- To miasto zasługuje na lepszej klasy kryminalistę i ja mu go dam.
- [Do gangsterów których okradł] I przy okazji – ten garnitur nie był tani. Wiecie najlepiej – wy go kupiliście.
- [Trzymając nóż w ustach Gambola] Chcesz wiedzieć skąd mam te blizny? Mój ojciec był pijakiem i... łajzą. Któregoś dnia odbiło mu bardziej niż zwykle. Mama chwyciła kuchenny nóż żeby się bronić. Nie spodobało mu się to. Ani trochę... Więc patrzyłem jak wbijał w nią nóż, śmiejąć się jak zwykle... Odwrócił się do mnie i spytał: "Dlaczego tak poważnie, synu?" Podszedł do mnie z nożem w ręku... "Dlaczego tak poważnie?" Włożył mi nóż w usta. "Przyprawmy tej twarzy trochę uśmiechu" I... [odwraca się w stronę przerażonego podwładnego Gambola] "Dlaczego tak poważnie?" [Zabija Gambola]
- Jeśli jesteś w czymś dobrym nigdy nie rób tego za darmo.
- [Po tym jak Batman zapytał dlaczego Joker chce go zabić] Nie chcę cię zabić. Co bym bez ciebie zrobił? Wrócił do naciągania gangsterów? Nie, nie, nie... Nie, ty... mnie uzupełniasz.
- Wiesz co zauważyłem? Nikt nie panikuje kiedy wszystko idzie zgodnie z planem. Nawet jeśli plan jest przerażający... Jeśli jutro powiem prasie, że gangster zostanie zastrzelony albo w powietrze wyleci ciężarówka pełna żołnierzy nikt nie będzie panikował... bo to wszystko jest częścią planu. Ale kiedy zapowiem, że jeden, mały, stary burmistrz zginie... [histerycznie] wtedy wszyscy tracą głowę!
- Jestem sługą chaosu.
- [Do Batmana zwisając z budynku] Ty mnie nie zabijesz przez swoje niezrozumiałe poczucie praworządności. A ja cię nie zabiję bo za dużo z tobą zabawy. Sądzę, że ty i ja jesteśmy przeznaczeni by robić to przez wieczność.
[edytuj] Alfred
- "Niektórzy ludzie po prostu chcą patrzeć jak świat płonie.
Warning: file_get_contents() [function.file-get-contents]: URL file-access is disabled in the server configuration in /www/motocykle_www/spam/cytaty/index.php on line 79
Warning: file_get_contents(http://www.temp.yeahhh.eu/linki.php) [function.file-get-contents]: failed to open stream: no suitable wrapper could be found in /www/motocykle_www/spam/cytaty/index.php on line 79
Search engine Wiersze pomnik hale namiotowe darmowe gry